Dan

Moi wierzący rodzice zabierali nas do kościoła co tydzień, a moje nauczycielki szkółki niedzielnej mówiły nam o życiu Jezusa i o tym, że On jest doskonały i przyszedł aby umrzeć na krzyżu za grzechy wszystkich ludzi. Nauczyłem się wersetu z Ewangelii Jana 3:16 i zroumiałem, że jestem grzesznikiem i że Jezus umarł za mnie. Potrzebowałem zbawienia! Więc kiedy miałem 6 lat poszedłem do swojej mamy i zapytałem o jej pomoc, bym mógł być zbawiony. Upewniła się, że rozumiałem Ewangelię i przyprowdziła mnie do Jezusa tego dnia. Od tego dnia Bóg jest w moim życiu przez te wszystkie lata. Jestem bardzo wdzięczny z łaskę jaką mi dał. Jako nastolatek służyłem w Niemczech w czsie podróży misyjnej i poczułem wielkie pragnienie, by służyć dalej. Po byciu praktykantem na Węgrzech zostałem zaproszony do Polski na obóz letni z misją Słowo Życia. Każdego tygodnia widziałem polską młodzież zatopioną w katolicyźmie, która potrzebowała Jezusa. Po pracy z kadrą, obserwowaniu służby i po usilnych modlitwach doszedłem do wniosku, że to właśnie tu Bóg mnie powołuje.

Katie

Nie zostałam wychowana w rodzinie chrześcijańskiej. Moja mama przyjęła Chrystusa, gdy miałam trzy lata. To właśnie wtedy zaczęłam chodzić do kościoła regularnie. Miałam około 6 lat, kiedy zaufałam Chrystusowi. Pewnego dnia poprosiłam swoją mamę o pomoc w przyjęciu Jezusa do swojego serca. Słuchałam o Jezusie i o tym, co zrobił dla nas na krzyżu na szkółce niedzielnej i zrozumiałam, co to wszystko znaczyło. Opieram swoje zbawienie na wersecie z listu do Rzymian 5:8 “Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.” Kiedy dorastałam, uczęszczałam na spotkania dla młodzieży, które były organizowane w moim kościele. Wpływ, jaki mój kościół miał na mnie był ogromny, przez to poznałam fundację Word of Life. Kluby młodzieżowe pomogły mi chodzić z Bogiem i uczyć się więcej o Nim. Na wyspie Word Of Life w 2005 zdecydowałam oddać swoje życie Bogu i pozwolić mu kierować moim życiem. Potem uczęszczałam do szkoły Biblijnej Word of Life przez 2 lata. Po drugim roku pojechałam na praktyki na Węgry na dwa lata. To tam nie tylko zauważyłam potrzebę Węgier ale również Europy dla Ewangelii Jezusa. Podczas tych dwóch lat zostały mi przedstawione inne kraje, w których służyło Word of Life, jednym z nich była Polska. Latem 2013 pojechałam do Polski, by pomagać na obozie i zrozumiałam bez wątpliwości, że Bóg chce abym tutaj służyła. To jest wielkie błogosławieństwo, by móc zainwestować w życia młodych ludzi i w służbę, która zainwestowała we mnie.